On spuścił wzrok.
Wystawa została otwarta miesiąc później w odnowionym kościele przekształconym w galerię. Głównym dziełem było ogromne płótno zatytułowane „Wygnanie” – przedstawiające kobietę w deszczu, trzymającą dziecko i stojącą przed pałacem, którego drzwi właśnie się zamknęły.
Twarz kobiety była waleczna, nie złamana. W tle złota nić owijała się wokół jej nadgarstka, wznosiła się do nieba i łączyła ją ze słoneczną przyszłością.
Krytycy nazywali to „arcydziełem bólu, siły i pokoju”. Każdy bilet był wyprzedany. Każde miejsce zajęte.