Odeszliśmy, trzymając się za ręce.
Za nami zostały przeprosiny, płacz, głosy pełne strachu.
Nie odwróciłem się ani razu.
Bo ojcostwo nie zaczyna się od krwi — zaczyna się od tego, kto zostaje, gdy inni uciekają.
A ja zostałem.
Odeszliśmy, trzymając się za ręce.
Za nami zostały przeprosiny, płacz, głosy pełne strachu.
Nie odwróciłem się ani razu.
Bo ojcostwo nie zaczyna się od krwi — zaczyna się od tego, kto zostaje, gdy inni uciekają.
A ja zostałem.