„Jeśli sprzedasz mi te czekoladki po niemiecku, dam ci 100 000 zł”

O to, że dziecko sprawiło, że wydawał się mały.

I o to, że wszyscy ludzie, na których próbował zrobić wrażenie, widzieli w nim prawdziwego człowieka.

Dziewczynka odwróciła się do niego. Nie miała już żadnych paczek do sprzedania. Ale jej spojrzenie, ciepłe i szczere, zamroziło go w fotelu.

„Proszę pana… Nie chcę pańskich pieniędzy. Chcę tylko, żeby pan wiedział, że… kłamstwa bolą. Zwłaszcza te wypowiadane przez osobę dorosłą”.

Ricardo spuścił wzrok, niezdolny do odpowiedzi.

Klaus wstał.

„Myślę, że widziałem już wystarczająco dużo” – powiedział. „I myślę, że moi partnerzy zasługują na ludzi, na których mogą polegać”.

Ricardo wzdrygnął się.

„Nie… Klaus, zaczekaj… możemy porozmawiać…”

Ale Niemiec wyciągnął rękę do dziewczynki.