Biedna dziewczyna, spóźniona do szkoły, znajduje omdlewające dziecko zamknięte w luksusowym samochodzie

Z dzieckiem tulącym ją do piersi Patricia zaczęła biec. Czuła, jak drżą jej kolana, ale się nie zatrzymała. Upał był duszący, powietrze ją dusiło, a dłonie piekły od odłamków, ale maluszek w jej ramionach ledwo się ruszał. Wydawał się bezwładny, jak martwa lalka.

Gdy skręcała w stronę szpitala na rogu, ostry ból przeszył jej prawy bok. Zagryzła jednak wargę i szła dalej.

Nie miała czasu myśleć o niczym innym.

Pielęgniarka, która paliła przed budynkiem, rzuciła papierosa w przerażeniu, widząc ją biegnącą.

„Mamusiu, co ci jest?!”

„Dziecko… było zamknięte… w samochodzie… dusiło się! Pomóż mu, proszę!”