Bezczelna sprzedawczyni sprzedała starszemu mężczyźnie połamany gałązk

Starszy pan nie wdawał się w dyskusję, tylko cicho powiedział:

— Przepraszam, pani… Ile kosztuje gałązka mimozy?

Dziewczyna odpowiedziała zirytowana:

— Oszalałeś? Widać, że nie masz pieniędzy. Po co pytasz?

Mężczyzna wyciągnął z kieszeni trzy pogniecione banknoty po dziesięć euro i ostrożnie zapytał:

— Może za trzydzieści euro znajdę coś?