W wieku 14 lat WYRZUCONO go z domu. Kupił RUINĘ za 25 zł

Kamera powoli przesunęła się nad nowym drewnianym płotem, pomalowanym na czysty błękit, taki jak w wioskach Maramureszu.

Potem zatrzymała się na szerokim ganku z czerwonymi pelargoniami w donicach i ławką z odzyskanych belek.

Reporter nie wiedział nawet, co powiedzieć.

Dwa lata temu to miejsce było wysypiskiem śmieci. Teraz wyglądało jak gospodarstwo z opowieści dziadków.

Andriej siedział w milczeniu, z szorstkimi i popękanymi dłońmi, ale wyprostowanymi plecami.