Policjanci znaleźli na ulicy dziwnego staruszka, który nie pamiętał

— Oficerze, tego mężczyznę znaleziono dziś na ulicy.

Nie miał przy sobie żadnych dokumentów, nie pamięta ani adresu, ani imienia.

Być może jest chory… albo coś ukrywa. Co powinniśmy zrobić?

— Nic. Zajmę się tym — odpowiedział krótko młody policjant, biorąc staruszka za rękę.

Staruszka posadzono w biurze.

Wyglądał na zmęczonego i zagubionego, ale w jego oczach migotał dziwny błysk — może niepokój, może lęk.