Arthur Sterling był człowiekiem, który nikomu nie ufał.
Był milionerem z własnej pracy, zbudował swoje imperium, wierząc, że wszyscy chcą od niego czegoś — jego pieniędzy, wpływów, władzy.
Nawet osoby pracujące w jego rezydencji były pod stałą obserwacją.
Wśród nich była Clara, młoda służąca zatrudniona od mniej niż trzech miesięcy.
Była cicha, skuteczna i niemal nadmiernie uprzejma.