Milioner zostawia sejf otwarty, by złapać swoją służącą — ale jej rea
Ale podejrzliwość Arthura nie zważała na maniery.
Wcześniej złapał pracowników na kradzieży — drobiazgi, jak srebrne sztućce czy drogie alkohole — i każde takie zdradzenie tylko go utwardzało.
Pewnego deszczowego popołudnia Arthur postanowił ją wystawić na próbę.
Celowo zostawił drzwi do swojego prywatnego gabinetu otwarte na oścież, a ogromny stalowy sejf szeroko otwarty.
W środku, pod słabym światłem, lśniły sterty starannie związanych banknotów o nominale stu dolarów oraz tace pełne złotej biżuterii.
Potem, chowając się tuż za framugą, czekał.
Test się zaczyna
Clara weszła do gabinetu z ściereczką do kurzu.
Zamarła na widok otwartego sejfu.
Przez chwilę nerwowo rozejrzała się dookoła.