Dziewczyna powoli wstała.
— Więc… jesteś moją starszą siostrą?
Skinęłam głową, niezdolna wykrztusić słowa. Złość, ból i dwudziestoletnie zmęczenie mieszały się we mnie.
— Jestem Ana — powiedziała. I… nic o tobie nie wiedziałam.
Spojrzałam na jej dłonie. Były zupełnie takie same jak moje. Poczułam łzę wypływającą z oka, mimo że przysięgłam, że nie będę płakać.
— Przyszłam pokazać ci, co straciłaś — powiedziałam cicho. Ale to nie jest najważniejsze.
Wyjęłam telefon i pokazałam jej zdjęcie mojej córki.
— To Maria. Twoja wnuczka. Ta, której nigdy nie chciałaś poznać.
Mama upadła na kolana.
— Wybacz nam…