Zawsze odpowiadam to samo: Nie żałuję sprawiedliwości. Żałuję, że zaufałem zbyt łatwo. Ale żal to nie słabość. To lekcja.
Dziś, kiedy wyjeżdżam, zamykam drzwi z spokojnym sumieniem.
Bo wiem — jeśli ktoś spróbuje ponownie, nie zawaham się.
Zawsze odpowiadam to samo: Nie żałuję sprawiedliwości. Żałuję, że zaufałem zbyt łatwo. Ale żal to nie słabość. To lekcja.
Dziś, kiedy wyjeżdżam, zamykam drzwi z spokojnym sumieniem.
Bo wiem — jeśli ktoś spróbuje ponownie, nie zawaham się.
I niezależnie od tego, czy wrócę dwa dni za wcześnie, czy dwa dni za późno — wrócę do domu do ciszy.
Nie pustego. Wolnego.
Bo tej nocy, gdy powiedziałem „OK”, nie wyraziłem zgody.
Ogłosiłem wojnę.
I wygrałem.
Koniec