„Tuż po porodzie mój mąż postanowił zaprosić całą rodzinę. Wszyscy nam
No i zgadnij co? Mam dość udawania, że się cieszę z twojego szczęścia.”
Nienawiść w jej głosie sprawiła, że Emma poruszyła się przy moim sercu. Kołysałam ją delikatnie, nagle desperacko potrzebując, by Dererick wrócił.
Gdzie on był? Ile czasu zajmuje odprowadzenie kogoś do samochodu?
Mama zbliżyła się, a ja zauważyłam, że niesie termos, który przyniosła. Zakładałam, że zawiera kawę lub herbatę dla niej samej.
Odkręciła korek, a z otworu uniósł się parujący dym. Zapach uderzył mnie — zupa z kurczaka z makaronem, moje dziecięce jedzenie pocieszenia.
„Wiesz, Rachel, zawsze cię kochałam” — powiedziała mama, jej głos był marzycielski i oderwany od rzeczywistości.