– Tato, lepiej, żebyś już do nas nie przychodził!

Ojciec odłożył łyżkę i westchnął. Wokół niego ludzie rozmawiali, śmiali się, brzęczały kieliszki, ale przy stole zdawało się, że czas się zatrzymał.

– Tato, wiesz, myślałem, że jak się ożenisz, to mama przestanie płakać. Może zrozumie, że nie powinna się na ciebie gniewać, bo masz inne życie.

Mężczyzna poczuł gulę w gardle. Wyciągnął rękę przez stół i chwycił jej zimne palce.

– Ola, dorośli czasami popełniają błędy. Nie dlatego, że się nie kochają, ale dlatego, że nie wiedzą już, jak się dogadać.

Dziewczynka spojrzała na niego szeroko otwartymi, zaciekawionymi oczami.

  • I czy znów się dogadacie?