Siedmioletni chłopiec na wózku inwalidzkim próbował powstrzymać łzy, g

Następnego dnia przyszła w to samo miejsce, o tej samej godzinie, z tymi samymi ciasteczkami.

Tym razem usiadła bliżej. Leo nie wziął żadnego, ale zapytał, czy potrafi grać w Uno.

Marina powiedziała, że tak, choć nie była w tym dobra. Następnego dnia talia była na stole w ogrodzie.

Zagrali jedną rundę. Leo się nie uśmiechnął, ale nie odszedł, gdy przegrał.

Tomás zaczął zauważać małe zmiany. Leo już nie chciał spędzać całego dnia sam.

Pytał, czy Marina przyjdzie. Czasem śledził ją wzrokiem, gdy poruszała się po domu.

Pewnego popołudnia poprosił ją nawet, by pomogła mu malować. Marina siedziała z nim, podając pędzle i nie spiesząc się.

Pokój Leo również się zmienił.

Marina powiesiła rysunki na ścianach, pomogła mu ustawić ulubione zabawki na niskiej półce, żeby mógł je sięgnąć, i nauczyła go, jak zrobić własną kanapkę.

Proste rzeczy, ale ważne.

Tomás czuł wdzięczność, ale i dezorientację. Nie wiedział, czy to przypadek, czy Marina naprawdę miała coś wyjątkowego.

Czasem stał w drzwiach, obserwując, jak rozmawia z Leo, jak delikatnie dotyka jego ramienia, jak się do niego uśmiecha.