Przyjęłam swoich rodziców i siostrę w swoim domu, kiedy nie miały doką

— Dobrze — powiedział Charles, naciskając przycisk na małym rejestratorze obok siebie.

— W takim razie nie będziecie mieli nic przeciwko potwierdzeniu, że przekazanie nie odbywa się pod przymusem?

Stephanie mrugnęła. — Czekaj, dlaczego to nagrywacie?

— To standardowa procedura — odpowiedział Charles. — Dla ochrony wszystkich.

Emily obserwowała, jak ojciec przesuwa się na krześle. — Nie potrzebujemy nagrywania — mruknął.

— To nie podlega negocjacjom — odparł Charles. — Jeśli jest jakikolwiek sprzeciw, możemy zakończyć spotkanie teraz.

Stephanie spojrzała na Emily. — W porządku — powiedziała, wymuszając uśmiech. — Po prostu zróbmy to.

Charles przesunął dokument bliżej Emily.

— Podpisz tutaj — powiedział. Emily podniosła długopis, puls spokojny.

Podpisała swoje imię na linii — ale nie na akcie przekazania.

Dokument, który podpisała, był poświadczonym oświadczeniem, zachowującym własność i dokumentującym próby wywierania presji przez rodzinę.

Stephanie zmarszczyła brwi. — To wszystko?