Atmosfera się rozluźniła. Ludzie zaczęli podchodzić do Emmy, zadawać pytania: jak wszystko się zaczęło, skąd brała siłę oraz co ją motywowało.
Emma opowiadała o swoich pierwszych nieudanych próbach, odrzuconych projektach i momentach zwątpienia. W jej głosie jednak nie było cienia żalu – wybrzmiewała tylko determinacja oraz pokora.
„Bywały chwile, gdy chciałam się poddać” – mówiła. – „Lecz wierzyłam w swoje wartości. To stało się moją największą siłą.”
„Twoja opowieść naprawdę inspiruje” – przyznała Clara, tym razem autentycznie. – „Myślałam, że jesteś tylko marzycielką, a ty okazałaś się wojowniczką.”