Pewna kelnerka codziennie potajemnie dawała jedzenie samotnemu chłopcu
W trzydziestym trzecim dniu nieobecności chłopca wydarzyło się coś niezwykłego.
O 9:17 cztery czarne SUV-y z rządowymi tablicami wjechały na parking. Diner zamilkł.
Umundurowani mężczyźni wysiedli z dyscypliną i precyzją. Z pierwszego pojazdu wyszedł wysoki mężczyzna w ozdobnym mundurze, otoczony oficerami.
„Mogę w czymś pomóc?” zapytał nerwowo Mark.
„Szukamy kobiety o imieniu Jenny,” powiedział oficer, zdejmując czapkę.
„Jestem Jenny,” odpowiedziała i odstawiła dzbanek kawy.
„Nazywam się pułkownik David Reeves, United States Army Special Forces.” Wyjął z kieszeni kopertę. „Przyszedłem z powodu obietnicy, którą złożyłem jednemu z moich ludzi.”
Zrobił pauzę, po czym dodał:
„Chłopiec, którego pani karmiła – nazywa się Adam Thompson. Jego ojciec był Master Sergeant James Thompson, jednym z najlepszych żołnierzy pod moim dowództwem.”
Jenny zaniemówiła.