Oficer Policji Myślał, że Reaguje na Rutynowe Zgłoszenie — Aż Znalazł
Widział przedawkowania, wypadki, interwencje domowe, które zostawiały blizny głębsze niż siniaki.
Ale nic — absolutnie nic — nie przygotowało go na to, co zatrzymało go tego ranka w miejscu.
Przed nim, pod baldachimem złotych i rdzawej barwy liści, drobna postać powoli przesuwała się do przodu boso, każdy krok stawiając na zimnym betonie.
Nie mogła mieć więcej niż pięć lat.
Jej blond włosy były posklejane, przylegając do policzków, po których spływały łzy. W małej rączce ciągnęła podartą plastikową torbę wypełnioną zgniecionymi puszkami i kawałkami śmieci.