— Nie zapraszałam ich i nie chcę ich widzieć! Jeśli przyjadą, Nowy Rok
— O czym? Jeśli o jedzeniu, nie martw się, wszystko kupimy sami, tylko…
— Nie możecie przyjechać.
Zapadła cisza. Długa, ciężka.
— Co? — zapytała w końcu, a w jej głosie pojawiły się metaliczne nuty.
— Swieta, przepraszam, ale nie zapraszaliśmy was. Lena chciała, żebyśmy spędzili Nowy Rok we dwoje. Bardzo zmęczyliśmy się przez ten rok, musimy pobyć sami…
— Żartujesz? — przerwała mu, a w słuchawce wyraźnie słychać było wściekłość. — Mówisz mi to serio? Dzień przed wyjazdem?
— Nie wiedziałem, co mama ci powiedziała…
— Nie wiedziałeś! — zaśmiała się, ale był to zły śmiech. — Oczywiście, że nie wiedziałeś! Ty nigdy nic nie wiesz, kiedy jest ci niewygodnie! Wiesz co, Anton? Mam gdzieś twoją działkę! Ale ty, jak się okazuje, jesteś kompletnym egoistą!
— Swieta…
