— Nie rozumiem, dokąd się wybierasz? Mama zaraz przyjedzie, a stół jes
— Zrozumiałem. Nie powtórzy się.
Pogodzili się, ale ich relacja zmieniła się radykalnie.
Teraz Siergiej konsultował się z żoną w każdej kwestii związanej z wizytami teściowej.
Walentyna Michajłowna początkowo była obrażona, ale stopniowo przyzwyczaiła się do nowych zasad.
Irina awansowała i została kierownikiem działu.
Kariera ruszyła w górę dokładnie wtedy, gdy nauczyła się bronić swoich interesów nie tylko w domu, ale i w pracy.
Tamten dzień września był początkiem nowego życia, w którym Irina nie pozwalała już nikomu umniejszać znaczenia swoich planów i ambicji.