— Nie chcę już tego ukrywać.
Natalia kiwnęła głową.
— Bólu też nie należy ukrywać.
Po dwóch miesiącach Andrei nie szukał już niani. Miał dom. Miał rodzinę.
A Natalia nie była już „numerem trzydzieści osiem”. Była kobietą, która została.
Jej obecność przyniosła spokój, ciepło i poczucie bezpieczeństwa, jakiego żadna bogata opiekunka nie była w stanie zapewnić. To ona wypełniła pustkę domu Hernandez miłością i cierpliwością, której nikt nie potrafił kupić.