Moja zamożna siostra niespodziewanie znalazła mnie śpiącą pod mostem —
Usiadłam z folderem na kolanach, z uszami dzwoniącymi od szoku.
Coś we mnie się zmieniło i nie potrafiłam jeszcze powiedzieć, czy to wdzięczność, czy wstyd.
Dotarłyśmy do kremowego, niskiego budynku z niebieskimi dachówkami. Vivien zaparkowała na zarezerwowanym miejscu.
Hol pachniał cytryną i nowym dywanem. Na trzecim piętrze otworzyła drzwi do mieszkania 3C i je popchnęła.
Światło wlało się przez przesuwane szklane drzwi. Podeszłam do balkonu i spojrzałam na zewnątrz.
Ocean rozciągał się aż po horyzont, spokojny i pełen życia.
„To tutaj teraz mieszkasz,” powiedziała Vivien, kładąc moją walizkę na ziemi.
„A ja zostanę przez jakiś czas w mieszkaniu naprzeciwko, więc nie wpadnij na pomysł zniknięcia.”
Podeszła bliżej, ton miała ostry, bez sentymentów. „Wiem, co zrobił.
Nie pozwolisz im zabrać ci nic więcej. Nigdy więcej.”
Jej oczy spotkały moje. „I już skontaktowałam się z Grace.”