Powiedział to wystarczająco głośno, by cały poczekalnia to usłyszała.
Po dzisiejszym dniu, kochanie, nasze dziecko może posiadać połowę tego miasta. Nie odpowiedziałam.
Po prostu obserwowałam, jak przechodzi obok mnie bez spojrzenia. Jego jedyne dziecko, córka, którą próbował wyprzeć z obrazu.