To nie były nerwy ani zmęczenie.
MILIONER WPADA DO BASENU PODCZAS NAPADU DRGAWEK… I TYLKO WZGARDZANA SŁ
„Nasza przyszłość jest…” Ulisses próbował mówić dalej, ale jego głos brzmiał dziwnie, powoli.
Nagle jego ciało całkowicie zesztywniało.
Spojrzenie zamarło w pustce.
Kieliszek szampana wyślizgnął mu się z prawej dłoni, rozpryskując się na marmurowej posadzce.