Matka obudziła się i odkryła, że jej najstarszy zabrał noworodka, któr
Evelyn, która nie spała dłużej niż trzy godziny w ciągu jednej nocy od narodzin Olivera, obudziła się wyjątkowo późno — po dziewiątej.
Jej pierwszym instynktem było sięgnięcie do łóżeczka obok jej łóżka.
Ale gdy dotknęła tylko pościeli, przeszył ją dreszcz przerażenia. Łóżeczko było puste.
Serce zabiło jej mocniej. Jej pierwsza myśl: mąż, Daniel, wziął dziecko na poranną przytulankę.
Ale gdy się odwróciła, Daniel nadal spał, spokojnie oddychając, nieświadomy burzy, jaka narastała w piersi Evelyn.
Panika rozlała się po niej jak ogień. Istniała tylko jedna inna możliwość — Lucas.
Rozpaczliwe poszukiwania
Evelyn wyskoczyła z łóżka, bose stopy uderzały o drewnianą podłogę, gdy wbiegła do pokoju Lucasa.
Pusty. Gardło jej się zacisnęło.
„Boże, nie… proszę, nie…” wyszeptała do siebie.
Każda przerażająca możliwość przemknęła jej przed oczami. Co jeśli Lucas, pełen zazdrości, skrzywdził dziecko?
Co jeśli zabrał Olivera na zewnątrz? Co jeśli—