– Kupiłam mężowi samochód za 3,5 miliona rubli na urodziny i zobaczyła
Tydzień później, przy kolacji, Andrey rozpoczął rozmowę, która mnie przeraziła.
– Masha, pamiętasz klienta, który kupił u nas SUV-a? – odłożył widelec i spojrzał mi w oczy z nadzieją. – Zaproponował mi wejście w spółkę. Otwiera sieć myjni samochodowych, miejsca już wybrał…
Zamarłam.
Trzy lata temu wszystko zaczęło się dokładnie tak samo – od „perspektywnej propozycji”.
Wtedy Dimka, młodszy brat Andrey’a, otworzył swój pierwszy sklep. Andrey był niespokojny, mówił, że też chce własny biznes.
Widziałam, jak bolesny był dla niego sukces brata.