– Kupiłam mężowi samochód za 3,5 miliona rubli na urodziny i zobaczyła
– Co to ma wspólnego? Jeśli chcesz odnieść sukces w biznesie, rób to za swoje pieniądze! Prezent powinien mieć dla ciebie wartość!
– Wartość?! – znów się uniósł. – Zrozum wreszcie, że moim największym skarbem, moim marzeniem, jest własny biznes! Stać się kimś! Nie być tylko menedżerem w salonie! A jeśli naprawdę mnie kochasz…
– Nie! – nagle poczułam niezwykły spokój. – Jeśli sprzedasz samochód, złożę pozew o rozwód. Od razu!
– Co?! – mąż niemal się zadławił z oburzenia.
– To nie jest tylko samochód, Andrey. To symbol mojego stosunku do ciebie. Mojej troski. Jeśli możesz to tak łatwo wymazać…
– A twój stosunek do mnie… co to jest? Kontrola? – przerwał.