Kobieta dziewięciu języków: historia Camili Reyes, niewidzialnej, któr
Ale ktoś obserwował ją z antresoli: Rodrigo Asís, świeżo mianowany CEO firmy.
—Ona mówiła po francusku? —wyszeptał Rodrigo, zaciekawiony.
—Pewnie nauczyła się jakiegoś zdania na pamięć —odparł jego asystent z pogardą.
Rodrigo nie odpowiedział.
Jego oczy śledziły Camilę, aż zniknęła za tylnym korytarzem, z tymi lekkimi krokami osoby, która wie, że nikt jej nie słucha.
Camila miała 44 lata i oczy, które skrywały całe strony nigdy nieopowiedzianych historii.
Przyjechała do Meksyku trzymając za rękę córkę Clarę i mając dyplom z literatury Uniwersytetu Narodowego Kolumbii.
Ale jej dyplomy nic nie znaczyły.
Jej języki były ignorowane.
Jedynie szary mundurek firmy dawał jej jakąś tożsamość, choć niewidzialną.