Szejch obraził kelnerkę po arabsku, myśląc, że ta nic nie zrozumiała

Cała sala ucichła. Muzycy nagle przestali grać, a nawet kelnerzy z tyłu sali znieruchomieli.

Kelnerka łagodnym, lecz stanowczym głosem powiedziała: — „W moim kraju, proszę pana, uczono nas, że prawdziwa szlachetność nie tkwi w drogich szatach ani w złocie na stole, lecz w sposobie traktowania prostego człowieka”.

Wśród gości rozległ się szmer. Oczy zwróciły się ku szejkowi, który po raz pierwszy tego wieczoru nie odpowiedział. Jego twarz poczerwieniała, a uśmiech zbladł.