Zostawili go…

Zostawili go…

Nie dlatego, że nie był do tego zdolny.

Ale dlatego, że wierzyli, że nie jest.

Od samego początku był inny.

Poruszał się wolniej.

Mniej mówił.

I zmagał się z rzeczami, które dla innych były proste.

W szkole siedział z tyłu.

Nie dlatego, że chciał.

Ale dlatego, że nikt nie oczekiwał, że będzie z przodu.

Nauczyciele próbowali, ale nie wszyscy w niego wierzyli.

Niektórzy myśleli, że nigdy go nie dogoni.

Inni w ogóle przestali próbować.

Uczniowie nie byli milsi.

Czasami się śmiali.

Nie głośno.