— Matwiej, odchodzę od ciebie. 💔 Spotkałam mężczyznę moich marzeń 😍 — powiedziała stanowczo żona. — Nie skrzywdziłeś mnie, ale cię nie kocham. Mój przyszły mąż jest obcokrajowcem 🌍 i wyjeżdżam z nim. Wanię zostawiam tobie 👦

To szczęście!

Będę miał wnuka!

Zostanę dziadkiem! — Matwiej przełknął gulę w gardle.

— Wybacz za syna.

Wnuka nie opuszczę.

Szykuj się.

Mam mieszkanie — przyjaciel wyjechał w delegację.

Przenieś się na studia zaoczne.

Arina się nie wahała.

Urodził się Iljusza.

Matwiej po pracy pędził do nich: spacerował, kąpał, kładł spać.

Robił wszystko sprawnie — Arina się dziwiła.

Wania nie wiedział, że Arina jest w mieście.

Przyprowadzał dziewczyny, ale żadna nie zostawała na długo.

Z ojcem prawie nie rozmawiał.

Pewnego razu Matwiej zastał syna z walizką.

— Wyjeżdżam do matki.