Żona miliardera wylewa wino na czarnoskórego CEO — on niszczy ich impe

„Od pięciu lat,” kontynuował Julian, „CrossTech dostarcza infrastrukturę logistyczną, od której zależy imperium nieruchomościowe waszej rodziny.

Sześćdziesiąt procent waszych inwestycji opiera się na moich systemach. Bez nich wasze projekty utknęłyby w tygodniach.”

Pewność siebie Oilii runęła. „Charles, on blefuje. Powiedz mu, żeby przestał.”

Charles przycisnął drżące dłonie do twarzy.

„On nie blefuje. Widziałem warunki kontraktu. Julian kontroluje wszystko.”

Julian zrobił krok do przodu, głos jak stal. „Twoja żona nie wlała wina w gościa.

Zaatakowała dyrektora, który trzyma kręgosłup waszej firmy.”

Goście szeptali: „O mój Boże. Są skończeni. To będzie wszędzie dziś wieczorem.”

Julian zwrócił się do ochrony. „Wyprowadźcie panią Grant na zewnątrz, aż się uspokoi. Nie dotykajcie jej. Tylko prowadźcie.”

Oilia wrzasnęła: „Nie możecie tak mnie traktować! Jestem Oilia Grant, mój mąż—”

Julian przerwał jej: „Twój mąż zaraz będzie renegocjował całą swoją działalność od podstaw, i nie będziesz częścią tej rozmowy.”

Ochrona delikatnie wyprowadziła ją. Kamery śledziły.