Żona miliardera wylewa wino na czarnoskórego CEO — on niszczy ich impe

Przemierzała salę balową, obcasy stukając niczym młotek sędziego, torując sobie drogę przez tłum.

Telefony w górę, goście się rozstąpili. Jej reputacja szła przed nią.

„Ty,” wyrwała, wchodząc w przestrzeń Juliana. „Kto cię tu zaprosił?”

Julian spotkał jej spojrzenie, spokojny.

„Przyszedłem na coroczny przegląd kontraktów.”

Oilia zaśmiała się, ostro i okrutnie.