— Znalazłeś kogoś innego, a teraz nawet twoja mama chce zabrać mi mies
„Kochanie, spotkamy się dziś o siódmej?” — pojawiła się wiadomość na ekranie. Zamarłam. Serce zaczęło walić tak mocno, że prawie upuściłam tablet. Palce mi drżały, ale odblokowałam ekran. Lesza nigdy nie ustawił hasła, mówił, że między nami nie ma tajemnic.
Przez piętnaście lat nie było żadnych sekretów. A teraz… Każda nowa wiadomość była jak policzek. „Koteczku”, „słoneczko”, „najpiękniejsza” — pisał to wszystko do jakiejś Mariny. Zdjęcia, serduszka, plany wspólnych wakacji… Nagle świat zbladł, poczułam, że nie jestem już sobą.
Nagle — drzwi zatrzasnęły się z hukiem. Podskoczyłam, ale nie odwróciłam się.
— Lena? Dlaczego jesteś tak wcześnie? — Jego głos był zwyczajny, jakby nic się nie stało. Jakby za godzinę nie miał spotkać się z inną kobietą.