Wróciłem wcześniej z pracy, żeby zaopiekować się chorą żoną. To, co odkryłem w łazience, zniszczyło moje życie w sekundę…
Wszystko zaczęło się od niewinnej grypy. Emily obudziła się blada, z podkrążonymi oczami. Narzekała na potworne dreszcze i ból głowy. Jako troskliwy mąż, zaparzyłem jej herbatę, podałem leki i przykryłem dwoma kołdrami. — „Kochanie, zostań w łóżku, ja zajmę się wszystkim” — powiedziałem, całując ją w czoło.
W pracy nie mogłem się skupić. Cały czas myślałem o tym, jak ona się czuje. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Wymknąłem się z biura na przerwie obiadowej, kupiłem składniki na jej ulubioną zupę i pojechałem do domu. Chciałem być cicho, żeby jej nie obudzić, jeśli akurat spała.