Rzuciłam telefon na kanapę i drżącymi rękami włączyłam telewizor. Paul grał na dywanie, nieświadoma, że za kilka sekund mój świat się zawali.
Na ekranie pojawił się znajomy obraz.
Stary, szary sedan. Wrak migotał słabo. Mokra droga.
Poczułam ucisk w żołądku.
Prezenterka powiedziała poważnie: „Małżeństwo emerytów, które zaginęło w Boże Narodzenie, zostało odnalezione żywe. Oboje zostali uratowani dzięki interwencji kobiety, która zatrzymała się, aby im pomóc na autostradzie A2 w ekstremalnych warunkach pogodowych”.