„Na kogo myślisz, że dzwonisz? Nikt nigdy nie potraktuje kogoś takiego
Czarny SUV zatrzymał się tak gwałtownie, że żwir rozprysnął się po asfalcie. Obaj funkcjonariusze wzdrygnęli się, ręce mimowolnie powędrowały w kierunku kabur.
Victoria stała nieruchomo obok radiowozu, kajdanki wbijały się w skórę, ale jej puls przyspieszył.
Rozpoznała pojazd – konkretnie wzmocniony grill i zaszyfrowaną antenę.
To nie była lokalna policja. To było federalne.
Drzwi kierowcy się otworzyły, a mężczyzna w nienagannym granatowym garniturze wysiadł.
Jego postura była nie do pomylenia – ramiona wyprostowane, sylwetka sztywna, słuchawka błyszczała pod krótkimi włosami.
Agent Daniel Wright, Defense Intelligence Agency.
Kroczył prosto w stronę Victorii.
„Generał Harris” – powiedział, ignorując całkowicie funkcjonariuszy. „Czy jesteś ranna?”
Funkcjonariusze zamarli.