Milioner słyszy krzyk swojej adoptowanej córki i to, co odkrywa, paral

— Twój ojciec adoptował cię z litości, dziewczyno, by w mediach uchodzić za nowoczesnego i otwartego.

— Wkrótce zmęczy go ta farsa i wrócisz tam, gdzie twoje miejsce — do brudnego sierocińca.

Świat się zatrzymał.

Marcus poczuł, że coś mrocznego i zimnego budzi się w jego piersi. Tę samą lodowatą determinację wykorzystywał, by niszczyć biznesmenów, którzy próbowali go zdradzić.

Ale tym razem było inaczej.

Tym razem chodziło o coś osobistego.

— Wynoś się.

— Teraz.