— Zostań.
Jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko…
— Sam o tym marzyłem, tylko bałem się powiedzieć! — objął ją.
— Bez was dwojga nie mogę żyć.
— Jakże miałabym nie przyjąć ukochanego? — pocałowała go w policzek.
— Zostań.
Jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko…
— Sam o tym marzyłem, tylko bałem się powiedzieć! — objął ją.
— Bez was dwojga nie mogę żyć.
— Jakże miałabym nie przyjąć ukochanego? — pocałowała go w policzek.
Wkrótce pobrali się, przeprowadzili do własnego mieszkania.
Potem urodziła się córeczka — siostrzyczka Iljuszy.
Teraz wszystko u nich dobrze.
Matwiej i Arina są szczęśliwi.
I nawet nie wspominają, że dzieli ich dwadzieścia lat różnicy.
Ale cóż to za różnica?