W obliczu takiej śmiałości Weronika próbowała ironicznie zaproponować zakup najdroższego pokoju w hotelu na jej koszt, a następnie stanowczo oświadczyła, że nie są przyjaciółkami i żądała, aby się wyniosły.
Anżela zaatakowała Weronikę słowami pełnymi jadu, podważając jej charakter i zaznaczając powodzenie byłego męża, podczas gdy Weronika miała rzekomo pozostać samotna. Rzucała inwektywy, wyrażając pogardę, na co Weronika nie reagowała, pozostając ponad tym przesądzonym konfliktem.
Ostatecznie Anżela wraz z synem przeniosła się do innego pokoju w pobliżu i nie przestawała zasypywać byłej bratowej obelgami przez telefon, nawet męcząc swoją matkę, co skłoniło ją do prośby o spokój.