12-letni bosy chłopiec wskoczył do rzeki, by uratować mężczyznę w drog
Skok
Boso ruszył w stronę brzegu rzeki. Ktoś krzyknął: „Chłopcze, przestań!”, ale on nie posłuchał.
W jednym szybkim ruchu wskoczył do wody.
Zimno uderzyło go mocno, ale płynął dalej. Garnitur mężczyzny nasiąkł wodą, ciągnąc go na dno.
Aurelio kopał nogami, wyciągnął rękę i chwycił mężczyznę za ramię.
Mężczyzna w panice się szamotał, ale Aurelio trzymał mocno, obejmując go ramieniem tak, jak widział, że rybacy ciągną sieci.
Centymetr po centymetrze ciągnął nieznajomego ku brzegowi.
Kiedy wreszcie dotarli do płytkiej wody, mężczyzna upadł, ciężko kaszląc.
Jego krawat zwisał luźno, a złoty zegarek kapał wodą w słońcu.
Ludzie klaskali. Niektórzy wiwatowali. Inni nagrywali wszystko telefonami.