Znalazłem ją pogrzebaną na głębokości sześciu metrów, trzymającą misi

Ale to, co uderzyło w San Rico w zeszły wtorek?

To było inne. Nie chodziło tylko o magnitudę—7,4, która wybijała ludziom zęby z ust—lecz o moment.

3:00 nad ranem. Wszyscy byli w domu. Wszyscy spali.

Kiedy mój zespół, Task Force 3, dotarł na miejsce, hałas był ogłuszający.

Nie krzyki—syreny, helikoptery nad głową, zgrzyt ciężkich maszyn próbujących oczyścić ulice.

Ale pod tym mechanicznym rykiem? Cisza dochodząca z samego rumowiska. Ten dźwięk prześladuje cię później.