„Ulecz mnie, a dam ci wszystko” — powiedział z rozpaczą milioner. — Al

Oferta, której nie miał na myśli

Miles Keaton miał takie życie, które ludzie lubili streszczać w jednym prostym zdaniu.

Młody założyciel. Milioner własnej pracy. Nagłówki, które sprawiały wrażenie, że wszystko przyszło mu łatwo.

W wieku trzydziestu czterech lat zbudował dynamicznie rozwijającą się firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem z wynajmowanego biura, sprzedał ją w idealnym momencie i patrzył, jak jego nazwisko staje się marką.

Wywiady. Nagrody. Dom na tyle duży, że odbijało się w nim echo. Kalendarz pełen ludzi, którzy uśmiechali się zbyt szybko.

Ale gdyby zapytać Milesa, co naprawdę miał, powiedziałby prawdę cichym głosem.

Miał pieniądze. I miał dwie nogi, które przestały go słuchać.