Nie dlatego, że inni mi pozwalali.
Ale dlatego, że sam sobie pozwalałem.
Uciekłem z domu, w którym byłem tolerowany, i dotarłem do miejsca, gdzie mnie dostrzeżono.
Prawdziwa rodzina nie zawsze jest tą, która cię rodzi.
Czasem to ta, która cię podnosi.
I od tego czasu obiecałem sobie:
nigdy nie zaakceptuję mniej niż szacunek.