Teściowa zmusiła synową do zmywania naczyń na oczach całego świata…

Cisza zapadła w salonie niczym ciężki koc.

Nikt nie odważył się odpowiedzieć.

Pani Margareta wymusiła uśmiech i zrobiła krok naprzód.

— Jestem pewien, że masz na myśli… moją synową. Jest zajęta. Odpoczywa.

Alexandru Valmonte patrzył na nią przez długi czas.
To spojrzenie sprawiło, że z trudem przełknęła ślinę.