Skatował ciężarną żonę kije bejsbolowym dla kochanki. Nie wiedział, że jej trzej bracia to potężni miliarderzy, którzy nie znają litości…

Wtedy Leo, najmłodszy i najbardziej porywczy z braci, podszedł do Ryana i rzucił mu pod nogi ten sam aluminiowy kij, który Ryan zostawił w domu.

— Nie zabijemy cię, Ryan. To byłoby zbyt proste — szepnął Leo, a w jego oczach płonął ogień. — Właśnie kupiliśmy więzienie, do którego trafisz. Każdy strażnik, każdy współwięzień i każda minuta twojego życia od teraz należy do nas.

Ale to nie był koniec. Jeden z braci wyciągnął telefon i pokazał mu transmisję na żywo z ich dawnego domu. To, co Ryan zobaczył w garażu, sprawiło, że osunął się na kolana, błagając o śmierć. Tam, w ciemnościach, czekała na niego osoba, której nigdy by się nie spodziewał…

Next »
Next »