Ryan siedział w luksusowym apartamencie, pijąc szampana z kochanką. Śmiali się z tego, jak łatwo poszło. Nagle wszystkie światła w pokoju zgasły. Telewizor włączył się samoczynnie, a na ekranie pojawiło się logo firmy logistycznej Victora.
Ryan siedział w luksusowym apartamencie, pijąc szampana z kochanką. Śmiali się z tego, jak łatwo poszło. Nagle wszystkie światła w pokoju zgasły. Telewizor włączył się samoczynnie, a na ekranie pojawiło się logo firmy logistycznej Victora.
Drzwi nie zostały otwarte kluczem – zostały wyrwane z zawiasów. Do środka weszło trzech mężczyzn w garniturach, których cena przewyższała wartość całego domu Ryana.
— Ryan Miller? — zapytał najstarszy, Adam, bawiąc się sygnetem na palcu. — Emily przesyła pozdrowienia. Ale to, co mamy dla ciebie, nie zmieści się na kartce z życzeniami.
Ryan zaczął się jąkać, próbował dzwonić na policję, ale jego telefon był martwy. Victor, brat zajmujący się technologią, uśmiechnął się tylko. — Twoje konta? Puste. Twój dom? Właśnie został zlicytowany za dolara. Twoja kochanka? Spójrz na nią dobrze, Ryan.
Ryan odwrócił głowę i zobaczył, że kobieta, dla której to zrobił, trzyma w ręku tablet, na którym wyświetlał się akt oskarżenia przeciwko niej za współudział w morderstwie (Emily wciąż walczyła o życie, ale bracia już przygotowali grunt). Kochanka wpadła w histerię, krzycząc, że to wszystko był pomysł Ryana.