Przyjęłam swoich rodziców i siostrę w swoim domu, kiedy nie miały doką

Kupiła dwupiętrowego domu rzemieślniczego w Tucson dzięki nadgodzinom, pomijanym wakacjom i dziesięciu latom poświęceń.

Jej serce biło szybciej, ale zmusiła się do spowolnienia oddechu.

Wbiegnięcie do kuchni i skonfrontowanie się z nimi sprawiłoby tylko, że zaprzeczą. Zamiast tego ogarnęła ją dziwna jasność myśli.

Cicho wróciła na górę, odłożyła kubek na stolik nocny i usiadła na łóżku, myśląc.

Jeśli uwierzą, że jest naiwna, może to wykorzystać.

Może odegrać rolę, której oczekują — hojnej, łatwowiernej siostry — podczas gdy będzie przygotowywać pułapkę.