Dźwięk brzęczących filiżanek, cichy poranny gwar rozmów i intensywny zapach świeżo mielonej kawy wypełniały powietrze w The Sunny Side Café, niewielkim barze wciśniętym między kwiaciarnię a księgarnię, w samym sercu Springhill.
Claire Morgan, dwudziestoczteroletnia kelnerka, poruszała się między stolikami z tacą pełną jajek po benedyktyńsku i parującej herbaty, zwinna jak ktoś, kto zna każdy centymetr lokalu. Oficjalnie była kelnerką. W rzeczywistości była kimś znacznie więcej: marzycielką. Marzyła o ukończeniu studiów, o otwarciu własnej kawiarni, o założeniu rodziny. A ponad wszystko — o zrozumieniu kobiety, która wychowała ją z ogromną miłością i równie wieloma tajemnicami: swojej matki, Evelyn, której już nie było.