George bez wahania uniósł kieliszek i wypił jednym haustem, szeroko uśmiechając się do gości. Nina uniosła kieliszek do ust, ale dotknęła go tylko lekko, nie przełykając niczego.
Rozległy się brawa.
Przez pierwsze kilka sekund nic się nie działo.
Potem uśmiech George’a zgasł.
Mrugał często. Zakrył gardło dłonią. Znów próbował się roześmiać, ale dźwięk wydawał się dziwny, przypominający bulgotanie.
„George?” – wyszeptała Nina.